Art of Mining nr 10(51) - str.3

29 października 2010 r.

Gramy o rynki Czarnego Lądu

RPA, obok Chin, Rosji, Australii, Indonezji i Indii, staje się jednym z najważniejszych rynków ekspansji światowej Grupy Kopex. Niedawno rozpoczęliśmy tam produkcję i sprzedaż sprzętu do filarowo-komorowego systemu wydobycia węgla. Teraz nowe możliwości, także w sferze działalności wydobywczej, otworzyła transakcja objęcia przez południowoafrykańską firmę Leuven Brothers 25 proc. udziałów w spółce Kopex Africa. Rewelacją Międzynarodowych Targów Maszyn dla Przemysłu Górniczego ELECTRA MINIG AFRICA 2010 w Johannesburgu, które trwały od 4 do 8 października br., okazał się nasz Waracar - kołowy wóz do załadunku i transportu urobku z napędem elektrycznym – który wprost na stoisku chcieli kupić przedstawiciele światowych koncernów wydobywczych.

- Umowa o wejściu udziałowca mniejszościowego wprowadziła spółkę Kopex Africa w program wspomagania ekonomii czarnoskórej ludności RPA – mówi Marian Kostempski, prezes Zarządu Kopex SA. - Dzięki temu znaleźliśmy się w gronie firm mających priorytet w dostawach sprzętu na rynku południowoafrykańskim. Nie wykluczamy też zaangażowania w eksploatację węgla razem z naszym partnerem, który posiada stosowne koncesje. Takie przedsięwzięcie wymagać będzie jednak przeprowadzenia głębokiej analizy - opracowania studium wykonalności, gdzie ocenia się wszystkie elementy m. in. zasoby węgla, plan rozbudowy kopalni, czas zwrotu inwestycji, docelowy poziom zysku. Dopiero wówczas można pokusić się o poszukiwanie sposobów finansowania inwestycji. To perspektywa kilku lat.

Spółka Leuven Brothers, udziałowiec Kopex Africa (objęła 25 proc. udziałów plus jeden głos) mając koncesje górnicze i sprzęt wydobywczy prowadzi w RPA eksploatację węgla, także metodami głębinowymi. Ma też bardzo dobre relacje biznesowe nie tylko w RPA, ale również w Mozambiku, Botswanie, Namibii, a nawet Angoli. - To kraje, które stawiają na rozwój górnictwa – zauważa Marek Mika, dyrektor do spraw marketingu i rozwoju rynkowego Kopeksu. – Chcemy tam sprzedawać nasze produkty i usługi, przy czym w strategii rozwoju współpracy z rynkami państw Afryki RPA stanowić będzie dla naszej grupy bazę produkcyjną, techniczną i serwisową.

Pierwsze skrzypce w tej biznesowej orkiestrze gra już spółka Kopex Africa, która w sierpniu br. sprzedała, wyprodukowany w oparciu o licencję naszej australijskiej firmy Kopex Waratah, pierwszy Waracar (shuttle car) - kołowy wóz do załadunku i transportu urobku z napędem elektrycznym, stosowany w filarowo-komorowym systemie wydobycia węgla. Waracar trafi do południowoafrykańskiego koncern Sasol. Są szanse na sprzedaż kolejnych tego typu wozów na tym rynku.

Kopex Africa nie zwalnia tempa. Jako producent wyposażenia elektrycznego wymaganego do napędu Waracarów podjęła współpracę z amerykańską firmą Sinalco, która jest w stanie zrewolucjonizować napęd tych wozów. Zapowiada się więc na wprowadzenie niezwykle ciekawego rozwiązania, które przynieść może spore korzyści. Ostatnio spółka zawarła też kontrakt na dostawę bardzo dużych systemów stacji rozdzielczo-zasilających do urządzeń pracujących w kopalniach odkrywkowych. Pierwsze cztery systemy opuściły już fabrykę. Główną działalnością firmy pozostaje produkcja ognioszczelnych systemów dystrybucji mocy, w tym transformatorów, które od kilku lat odbiera górnictwo RPA.

- W oparciu o własne możliwości rozbudowujemy potencjał Kopex Africa z myślą o uruchomieniu produkcji i serwisowania Waracarów – dodaje M. Mika. - Mamy też informacje, że górnictwo RPA dość szybko wróci - w większym stopniu niż dotychczas - do ścianowego systemu wydobycia węgla. Pojawiają się inwestorzy z innych krajów m in. z Indii, którzy poszukują koncesji na eksploatację tymi metodami. Sytuacja robi się więc dla nas niezwykle interesująca, bo przecież nasza grupa specjalizuje się w dostawach wysokiej klasy sprzętu do wydobycia węgla systemem ścianowym.

Strzałem w dziesiątkę był pokaz wozu Waracar na niedawnych targach ELECTRA MINING AFRICA, które są jedną z największych na świecie imprez wystawienniczych przemysłu wydobywczego. To pierwsza maszyna naszej grupy wystawiona w Johannesburgu. Trafiliśmy tym celniej, że - w sytuacji nagłego wzrostu zapotrzebowania na sprzęt do filarowo-komorowego systemu wydobycia węgla - zadeklarowaliśmy produkcję Waracarów w ciągu 3 do 4 miesięcy, podczas gdy u innych producentów czas oczekiwania na shuttle cary od momentu zamówienia do dostawy sięga 18 miesięcy, co w wielu wypadkach jest nieakceptowane przez odbiorców.

- Wszystko zostało bardzo dobrze zaplanowane – relacjonuje targowe wydarzenia M. Mika. – Stoisko mieliśmy usytuowane w takim miejscu, że każdy, kto wchodził na teren targów musiał obejrzeć nasz wóz. To był mocny akcent całej wystawy. Waracar został bardzo dobrze przyjęty, także ze względu na krótki czas dostawy. Okazuje się, że jest to problem, który dotyczy RPA, ale także Australii. Przedstawiciele koncernu Anglo Coal i XStraty chcieli kupić go na pniu. Ale jest sprzedany, pójdzie do Sasola.

To niezwykle ważne, że Kopex Africa ma możliwości montowania wozów w deklarowanym terminie 3 do 4 miesięcy. Pracy przybędzie, bo efektem targów będą kolejne zamówienia. Znaczące kontrakty są w tej chwili na etapie negocjacji. Wiele przemawia więc za tym, że łącznie wyprodukujemy w najbliższych miesiącach około 30 wozów, w tym kilkanaście już zakontraktowanych przez największych producentów węgla w Australii m. in. koncern BPH Billiton i XStrata. - Może się nawet tak zdarzyć, że wraz z rosnącą liczbą zamówień będziemy musieli rozbudować moce produkcyjne w PRA ponad zakładaną wielkość – komentuje M. Mika.

Na targach w Johannesburgu wyróżniał się Sandvik ze swoimi urządzeniami m. in. do filarowo-komorowego wydobycia węgla. Kombajn do systemu Continuous Miner wystawił też, specjalizujący się w kombajnach ścianowych, Eickhoff, co było sporym zaskoczeniem. Nasza grupa rozważa obecnie możliwość zwiększenia atrakcyjności Waracarów poprzez wejście w układ partnerski z producentami pozostałego sprzętu do technologii komorowo-filarowej.

Zabrakło stoiska firmy Joy. Nieobecność światowego potentata rynku maszyn i urządzeń górniczych przyjęta została dość chłodno przez specjalistów uczestniczących w wystawie. Tym bardziej, że Joy posiada w RPA bardzo dużą bazę produkcyjną, zwłaszcza dla systemu filarowo-komorowego. Nie było też wielkich hitów rynkowych. Uwagę przykuwały najnowsze systemy elektronicznego sterowania pracą maszyn górniczych. To wyrafinowana i bardzo specyficzna elektronika, która musi wytrzymać warunki wstrząsów, drgań i zwilgocenia, jakie panują w kopalniach w czasie eksploatacji węgla.

Targi były też dobrą okazją do zaprezentowania, podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej, całej oferty naszej grupy oraz nowego logo spółki Kopex Africa, wcześniej Kopex+Genwest. – Przedstawiliśmy zasady, na jakich wprowadzamy zmiany w funkcjonowaniu naszej grupy na rynku RPA – podsumowuje M. Mika. – Wyjaśniliśmy także, dlaczego wchodzi nazwa Kopex Africa, a nie – na przykład - Kopex Sounth Africa. Główny powód to chęć objęcia swoim zasięgiem działalności również krajów sąsiadujących z RPA, gdzie także intensywnie rozwija się górnictwo węglowe.

Wiesław Kosterski

 


projekt i wykonanie Positive Power sp. z o.o. - Agencja Interaktywna, tworzenie stron, projektowanie stron, cms, budowa sklepów, tworzenie sklepów

OK